Podróże
Kazimierz Dolny 1995 Gdańsk 1996 Kraków 1998 Gniezno 1999 Masury 2000
Galicja 2001 Łódź 2002 Białystok 2003 Piła 2004 a
22.-27.9.1995 (I) Podróż do Kazimierza Dolnego i okolic

Wycieczka kulturalno-historyczna do małych, renesansowych miast wschodniej Polski:
Kazimierz Dolny, Zamość, Zamek w Baranowie, Sandomierz i in.
aaa

Zamek w Baranowie
Zamek w Baranowie
 
Zamosc, rynek
Zamość, rynek
 
Zamosc, ratusz
Zamość, ratusz
 
aaa
Pierwsza podróż poprowadziła nas do partnerskiego miasta dzielnicy Steglitz, Kazimierza nad Wisłą oraz do dalszych renesansowych miast, położonych na południowy-wschód od Warszawy. Wycieczka ta wywarła na nas ogromne wrażenie. Tam, gdzie na mapie sąsiadującego kraju dotąd widzieliśmy tylko białe plamy, odkryliśmy niezniszczone podczas wojny, architektonicznie przkonująco odrestaurowane miasta. W Kazimierzu Dolnym były to przede wszystkim spichlerze zbożowe z końca XVI w. ze szczytami wolutowymi zakończonymi wieżyczkami.
Również rynki w Zamościu i Sandomierzu charakteryzowały się pięknymi, mieszczańskimi kamienicami, opatrzonymi bogatymi zdobieniami z czasów ich budowy oraz potężnymi ratuszami o wysokich wieżach. W Zamościu niespodziewanie "spotkaliśmy" Różę Luksemburg, która urodziła się tutaj w 1870 r. w jednym z domów, znajdujących się w podcieniach rynku. Szczególnie interesujący wydał nam się Zamek w Baranowie, który stanowi przykład dosyć rzadkiej "architektury kulisowej" Renesansu. Ta klasyczna budowla z czterema wieżami oraz podwórzem, od strony wejściowej składa się jedynie z jednej, dwupiętrowej ściany z położonymi za nią, otwartymi arkadowymi przejściami, choć fasada ta stwarza na zewnątrz mylne wrażenie masywnej budowli. Wszystkie miasta i zamki - także Łańcut, który jest dziś pięknym hotelem - ukazały nam w swej sztuce budowlanej, jak Polacy wraz ze swym narodowym dziedzictwm, zachowali i europejskie.
powrót:
Lista podróży
dalej:
Podróż 1996
Home | O nas | Aktualności | Partnerzy | Projekty | Podróże | Archiwum |
O Polsce
| Linki | Kontakt | Impressum | Wersja niemiecka
na górze